KLIK

środa, 4 grudnia 2013

Odległość


Miłość na odległość.
Coraz częściej spotykany przypadek. Nie ma co się dziwić. Teraz dużo ludzi większość czasu spędza w internecie. Poznaje nowych ludzi. Może zdarzyć się też tak, że pozna swój ideał. Przynajmniej z jego punktu widzenia tak wygląda.

Czy miałem z tym styczność? Owszem, miałem. I to nie raz. Najbardziej w pamięci zapadnie chyba już na zawsze dziewczyna z Opola, którą poznałem w śmieszny sposób, bo na kwejku. Mieliśmy ze sobą kontakt prawie cały czas. Kiedy tylko mogliśmy wchodziliśmy na internet i pisaliśmy do siebie. Wysyłaliśmy sobie różne zdjęcia, wymyślaliśmy historie ze sobą związane. Po około półtora roku(oczywiście z przerwami) nagle okazało się, że już nie jest jak kiedyś. Że nie bylem dla niej jedyną taką osoba, a co najgorsze - poznała kogoś w życiu rzeczywistym. Był to wielki ból, ale dałem radę, szybko doszedłem do wniosku, ze to był przecież internet. Było parę podobnych sytuacji sporo czasu temu(od dłuższego czasu staram się nie wchodzić w nic podobnego), ale nie były one w takim stopniu.
Osobiście? Teraz nie wyobrażam sobie być w związku na odległość. Nawet z osobą, którą poznałbym np. podczas gdy była w Warszawie i coś bym do niej poczuł. Starałbym się zrobić wszystko, by to przeminęło.
Jestem osobą która potrzebuje codziennej czułości, bliskości, słów, dotyku. Bez tego nie czuję miłości.
Tak wiem. Powiecie zaraz, że przecież takie wyczekiwane dlugo spotkanie będzie milion razy lepsze niż jak się spotyka na co dzień.
Niestety, ale ja po prostu nie potrafię. Każdy jest inny i myślę, że wiele osób mnie zrozumie i poprze :)




15 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą, to tak samo jak z sercem. Jak rozdzielić na pół to co by się nie zrobiło to nigdy nie będzie serce, dopiero gdy się połączy połówki, tworzą całość tak samo miłość :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się z tym zgadzam sama bym tak nie dała rady <333 kocham twojego bloga!!! <33

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku sama prawda . Szkoda mi cie ze tak to przezyles ape ciesze sie ze juz jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krystianeq placze zajebiste i dalej placze oki :(((

    OdpowiedzUsuń
  5. Też miałam podobną sytuację, ale na szczęście otrząsnęłam się tak jak Ty z tej fk ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawde ten blog jest idealny kazdy kolejny wpis jest lepszy od poprzedniego!

    OdpowiedzUsuń
  7. tez mialam takie cos, czasem z dnia na dzien tez kontakt moze sie urwac i jest wiekszy bol ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy czytaniu tego poleciały mi łzy,jesteś niesamowity! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czemu się zgadzam z każdym twoim wpisem ? Nic bym w nich nie zmieniła <3

    OdpowiedzUsuń
  10. najlepszy wpis tutaj, cudowne! tak dokładnie ująłeś to co mam w głowie, brawo Krysianeq :( <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny blog :* . Ale z tym co napisałeś do połowy się nie zgodzę . Ja jestem już połroku z moim chlopakiem on mieszka w Gdański a ja w Łowiczu . Spotkałam go na wyjeździe i nasza miłość przetrwała do tej pory . Przyjeżdżamy do siebie gadam codziennie na skype ale to twoje zdanie i to szanuję . Każdy ma swojanie . Dziękuję że piszesz tego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  12. to zdjęcie , jest takie urocze i kochane i tym samym smutne i dołując :( :( :( (:

    OdpowiedzUsuń
  13. Według mnie masz rację. Znaczy.. ja czegoś podobnego nigdy nie miałam, ale ogólnie teraz moje serce to jedno wielkie rozerwane na kawałki gówno więc po prostu nie czuję tych pozytywnych stron miłości i staram się ogólnie unikać miłości i tych wszystkich pierdół zerokim łukiem

    OdpowiedzUsuń

KLIK