KLIK

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Miłość na pokaz.


Miłość na pokaz, 'miłość' pod publikę.
Jest to kolejna strasznie żałosna sprawa dosięgająca wiele osób z naszych kręgów. Wiele osób robi sobie statusy związku na facebook'u jedynie pod publikę. Nie wiem jak to niby działa? Chłopak chce pokazać, że jest z NAJŁADNIEJSZĄ dziewczyną? O to chodzi? To jest dziwne, serio. Osoby takie wyszukują ładne znajome i proponują im związek, np. w celu zdobycia lajków pod statusem, albo polepszenia opinii u znajomych. Jak dla mnie takie związki właśnie jedynie psują ich opinie. Moi znajomi raczej tacy nie są, i to mnie cieszy.
Prawie codziennie spotykam się z takimi związkami na pokaz w internecie. Problem tkwi nie tylko w tym. Gorszą sprawą jest, gdy powstają takie parki na mieście. Udają, że są razem, całują się przy znajomych. A gdy są sami mają się kompletnie w dupie. Śmieszne. A wiecie co jest w tym wszystkim najgorsze?;) Gdy jedna z osób się zakochuje w drugiej, a ta druga wie, że dana osoba jest jakoś 'szanowana' wśród znajomych i polepszy sobie autorytet tym, że z nią będzie. Dajmy przykład. Ona go kocha, a on z nią jest tylko dlatego, że jest ładna i koledzy mu jej zazdroszczą. Po wszystkim, gdy zauważy, że znajomi już nie są tak zafascynowani tym wszystkim, olewa ją, bo przecież już nie ma z niej korzyści. Rzygam takimi ludźmi.
Mam nadzieję, że nie znacie takich ludzi i w przyszłości nie będziecie musieli takowych poznawać. 

piątek, 6 grudnia 2013

Pierwszy raz


Pierwszy raz... Czyli jak to wygląda z mojej perspektywy.
Chciałbym zacząć od tego, że pierwszy raz powinien pozostać nie dla byle kogo. Powinna być to osoba, którą kochamy, ufamy jej, jesteśmy pewni, że nie jest z nami tylko aby to zrobić.
Pierwszy raz to najcudowniejszy moment w życiu chłopaka jak i dziewczyny, o ile robi się to z kimś wyjątkowym. Nie robiłem tego jeszcze, bo chciałbym to zrobić z osobą, której tym że jest moją pierwszą udowodnię jak bardzo jest dla mnie wyjątkowa. Nie chcę zrobić tego z pierwszą lepszą. Taka, której nie znam, albo taka, która zrobiła by to z każdym.. Po co mi takie coś?:)
Nie widzę sensu spieszenia się z tym. Nic na siłę. Jeśli nasz partner odmawia, to zostawmy to na jakiś czas. Rozmawiajmy z nim o tym często, przekonując stopniowo. Kiedyś na pewno będzie gotowa/y i sami zobaczycie, że wyjdzie to samo z siebie i nic nie trzeba planować.
Jeśli macie taką osobę i szykuję się, że może do czegoś pomiędzy wami dojść, to najważniejsze jest to byście jednak pamiętali o zabezpieczaniu się. Wiem, słyszycie to ciągle, ale powtórzę to Wam, bo przecież ciągle się zdarzają te nastoletnie ciąże, a to tylko zniszczenie sobie życia.
Pamiętajcie. Pierwszy raz, to nie byle co, nie robimy tego przy pierwszej lepszej okazji z przypadkową osobą. Czekamy na tą jedyną. Wtedy będziemy z siebie dumni, że dajemy szczęście osobie, której chcemy dać szczęście :)


czwartek, 5 grudnia 2013

S U P E R moda


W dzisiejszych czasach wiele osób chce być modnym. Ok, to czasem fajne i nawet polepsza wizerunek niektórych ludzi.
Lecz jest taka jedna rzecz, która ostatnimi czasy stała się s t r a s z n i e modna.
Pewnie wiecie o czym mówię.. Mam na myśli bycie 'Bi'. Kiedyś prawie nie było takich ludzi. I nie, nie mówcie mi, że się bali i ukrywali z tym. To nie prawda. Jedynie część z nich tak miała, podobnie z homoseksualistami. Ale tych zostawiam, bo na to aż takiej 'mody' nie ma.
Ludzie zaczęli zauważać, że gdy ktoś zaczyna pisać/mówić, że jest bi od razu wzrasta jego 'atrakcyjność', każdy go chwali, że się nie ukrywa. Każdy chce go wesprzeć.
Rozumiem, gdy ktoś na prawdę jest taki. Tak po prostu ma w genach, nie zmieni tego. Ale to, że ludzie zaczynają na siłę być odmienni jest chore. Uwierzcie, wcale nie będziecie 'fajniejsi', jeśli z dnia na dzień będziecie wmawiać ludziom, że jesteście biseksualni. Założę się, że połowy takich osób nawet nie pociąga własna płeć, wmawiają to tylko dla swoich korzyści. To śmieszne i nigdy tego nie pojmę.
Ludzie, ogarnijcie się. Jeśli chcecie zwrócić czyjąś uwagę, to zróbcie coś mądrego, przemyślanego, ciekawego, a nie idziecie na łatwiznę z czymś takim. Według mnie powinniście zostać wyśmiani. Jak nie przez hetero, to przez tych co na prawdę są bi. Oni w tym wszystkim najbardziej cierpią. Potem ludzie oskarżają ich, że sami oszukują, że są nic nie warci. To Ci sami ludzie. Moda niszczy im wszystko.

Odpowiedzcie mi... PO CO TO ROBIĆ? 

Fałszywość

W dzisiejszych czasach chyba nie ma osoby, która nie spotkałaby się z fałszywością wśród innych.
Pewnie wielu z Was miało tak, że ufało bezgranicznie danej osobie, po prostu można było zrobić dla niej wszystko, powierzyć każdy swój sekret, a nagle dana osoba odwracała się o 180 stopni i wszystko rujnowała. 
Fałszywość objawia się już wszędzie. Ktoś Cię słucha, wspiera, popiera, a za 10 minut leci do innego 'znajomego/przyjaciela' i obrabia Ci dupę jak tylko  może. Fałszywi to też tacy, którzy mówią Ci wszystko (że niby) o sobie, a żadna z tych rzeczy nie jest prawdą. 
Dlaczego tak jest? Chęć zabłyśnięcia przed innymi i pokazaniem jak fałszywą się jest kur*ą?
To jest chore, dobrze że są jeszcze ludzie, którzy są całkowicie normalni. Na których zawsze można polegać, którzy przechowają nasze tajemnice tylko dla siebie.
Ludzie, którzy mówili nam jak zrobić, by było dobrze, a wychodziło na to że przez to jest tylko gorzej? Już dawno ich nie ma, oni zrobili to specjalnie.
Nie wierzę czasem, że ludzkość jest naprawdę aż taka. Jak myślicie, da się to odwrócić? Cofnąć do normalności?
Ja chyba już nie widzę szans. Dla niektórych ludzi fałszywość to styl życia. Ale oczywiście. Oni są niewinni, umywają od wszystkiego ręce. To c h o r e.

środa, 4 grudnia 2013

Odległość


Miłość na odległość.
Coraz częściej spotykany przypadek. Nie ma co się dziwić. Teraz dużo ludzi większość czasu spędza w internecie. Poznaje nowych ludzi. Może zdarzyć się też tak, że pozna swój ideał. Przynajmniej z jego punktu widzenia tak wygląda.

Czy miałem z tym styczność? Owszem, miałem. I to nie raz. Najbardziej w pamięci zapadnie chyba już na zawsze dziewczyna z Opola, którą poznałem w śmieszny sposób, bo na kwejku. Mieliśmy ze sobą kontakt prawie cały czas. Kiedy tylko mogliśmy wchodziliśmy na internet i pisaliśmy do siebie. Wysyłaliśmy sobie różne zdjęcia, wymyślaliśmy historie ze sobą związane. Po około półtora roku(oczywiście z przerwami) nagle okazało się, że już nie jest jak kiedyś. Że nie bylem dla niej jedyną taką osoba, a co najgorsze - poznała kogoś w życiu rzeczywistym. Był to wielki ból, ale dałem radę, szybko doszedłem do wniosku, ze to był przecież internet. Było parę podobnych sytuacji sporo czasu temu(od dłuższego czasu staram się nie wchodzić w nic podobnego), ale nie były one w takim stopniu.
Osobiście? Teraz nie wyobrażam sobie być w związku na odległość. Nawet z osobą, którą poznałbym np. podczas gdy była w Warszawie i coś bym do niej poczuł. Starałbym się zrobić wszystko, by to przeminęło.
Jestem osobą która potrzebuje codziennej czułości, bliskości, słów, dotyku. Bez tego nie czuję miłości.
Tak wiem. Powiecie zaraz, że przecież takie wyczekiwane dlugo spotkanie będzie milion razy lepsze niż jak się spotyka na co dzień.
Niestety, ale ja po prostu nie potrafię. Każdy jest inny i myślę, że wiele osób mnie zrozumie i poprze :)




wtorek, 3 grudnia 2013

Będę taka super!


Będę taka super! Zaliczę kolejnego chłopaka!
Z czymś takim można się spotkać u dużej ilości nastolatek.
Co ja o tym sądzę? Chore, po prostu chore. Dla tych dziewczyn zaliczanie kolejnego faceta przykładowo raz w tygodniu, to normalka. Mają 15/16 lat a w ich w głowach tylko to, by mieć jakieś korzyści z tego, że zaliczyły kolejnego 'super,cudownego,świetnego' chłopaka. Robią to w celu uzyskania czegoś.
Czasem są to korzyści materliane, np. mówią, że zgodzą się pójść do łóżka, jeśli chłopak kupi im coś co im się spodoba. Czasem są to inne 'korzyści'. Przecież, gdy uda im się pójść do łóżka z chłopakiem o którym marzy wiele dziewczyn, to gdy to powie koleżankom, to szczęka im opadnie! Przecież to najważniejsze! Stracić dziewictwo jak najszybciej, by czuć się dojrzale. Nie wiem, nie rozumiem. Nie mam pojęcia co się stało przez ostatnie lata, że właśnie takie są priorytety wielu nastolatek. Chciałbym, by to się zmieniło, ale ja sam świata nie naprawię. Tego nie da się już cofnąć. Będzie tylko gorzej. Mam nadzieje, że jednak nadal będzie tak duży procent tych mądrych dziewczyn dla których pójście z kimś do łóżka będą traktowały jak coś wyjątkowego, cudownego. Coś co można ofiarować komuś kogo się naprawdę kocha, komu się ufa i wie, że on nas nie skrzywdzi.

Nie widzę nic specjalnego w tym, że mógłbym pójść do łóżka z dziewczyną, która wygląda idealnie, a puszcza się z każdym. Odmówiłbym. Nawet gdybym przez to miał nie zaznać tego doznania przez długi czas.
Przykro mi, że mało kto to rozumie.

Jestem "gruba"...

Używając internetu w dzisiejszych czasach na prawdę ciężko jest nie spotkać się z wypowiedziami różnych osób(częściej dziewczyn/kobiet), że są grube, nie znoszą się, to dla nich najgorsze co je w życiu spotkało.
Zacznę od osób, które mówią tak a wyglądają N O R M A L N I E, gdyż to jest teraz najczęstsze. Dziewczyny.. mówicie, że jesteście najgrubsze na świecie, tłuste, obrzydliwe z tego powodu itp. Muszę Wam powiedzieć, że tak po prostu NIE jest. Normalna dziewczyna, taka z ciałem za które można złapać, pieścić, czy coś w tym rodzaju jest idealne i najlepsze. Wy chcecie to zmienić. Wiecie dlaczego? Wy po prostu uważacie, że na prawdę jesteście grube. Pytanie... skąd Wam się to wzięło? Otóż, w dzisiejszych czasach gdzie reklama i marketing to podstawa, osoby zarządzające tym ukazują wam kobiety wychudzone, same kości, wmawiając wam, że takie są najładniejsze i taki wygląd powinniśmy widzieć na co dzień. To chore. Chcę abyście przed podjęciem jakiejś decyzji na prawdę przemyśleli czy Wam to potrzebne?

Inną sprawą jest, gdy ktoś przechodzi na lekką dietę aby schudnąć te 2-3 kg. Jest to zdrowe i zalecane dla niektórych osób. Można wtedy sobie ładnie ciało wyrobić np. na siłowni. Jest to normalne i fajne.

Nie odchudzajcie się na siłę, jeśli nie możecie sobie poradzić, to tego nie róbcie. Zacznijcie za jakiś czas od nowa, w mniejszym stopniu, stopniowo. Jeśli na prawdę chcecie ważyć 30/40 kg - wiąże się to z chorobą psychiczną. Wiem.. teraz na mnie napadniecie, że nie mam racji i że to co mówię to kłamstwo. Nie prawda, normalny człowiek nigdy nie chciałby wyglądać tak by jego ciałem były tylko kości oraz skóra, to obrzydliwe.
Osoby, które już są bardzo chude i chcą schudnąć - również zaliczają się do tej grupy, niestety.
Nie mówię, że każdy od razu ma anoreksje, chorobę psychiczną, lecz takie są początki. 

Proszę, kochane.. bądźcie ostrożne, nie wierzcie w głupie wyimaginowane ideały, które nawet nie istnieją.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Przyjaźń damsko-męska


Na co dzień spotykam się z pytaniem "Czy twoim zdaniem istnieje przyjaźń damsko-męska" oraz "nie uważasz, że taka przyjaźń prędzej czy później przerodzi się w miłość i jeśli ona nie wyjdzie, to zniszczycie wszystko między sobą?"



Jako, że sam mam przyjaciółkę, to nie mogę inaczej odpowiedzieć na to pytanie niż, że takowa istnieje i ma się bardzo dobrze. Wbrew pozorom znamy się na tyle, że wiemy doskonale, że ze sobą nie będziemy. Nie ma takiej opcji. Nie podobamy się sobie, przynajmniej nie na tyle by chcieć ze sobą być. Kochamy się za to, że nasze charaktery się uzupełniają. To piękne. Fakt, całowaliśmy się parę razy. Wielu z Was mówiło, że to oznacza 1 etap w drodze do zakochania się w sobie. Ostatni raz całowaliśmy się w wakacje. Jak widać nie zmieniło to nic w naszej relacji. Nadal trzymamy się nieźle. Tak na prawdę uważam, że przyjaciółka jest tak samo potrzebna jak i przyjaciel. Niestety powstaje teraz wiele "przyjaźni" damsko-męskich, które maja polegać jedynie na stosunkach bez zobowiązań. Dla mnie jest to chore i ludzie nie powinni tego stworu nazywać przyjaźnią. Zachęcam Was do zaprzyjaźnienia się z kimś przeciwnej płci. Obiecuję, że jest to świetnie doświadczenie i możecie się wiele nauczyć. Mnie i moją przyjaciółkę Sandrę różni różnica wieku- Ona 18 lat, ja 15. Mimo to mamy się świetnie.

Dziękuję za czytanie, zapraszam do komentowania! :)

Miłość... a może zakochanie?

Wielu ludzi w dzisiejszych czasach ma chyba bardzo wielki problem z rozróżnieniem miłości i zakochania.
Powiem Wam jak widzę to Ja. Myślę, że moja opinia będzie się porównywała z opiniami innych na ten temat.
ZAKOCHANIE?
Co to na prawdę jest to ''zakochanie''. Zakochaniem nazwiemy uczucie, którym darzymy daną osobę.
Chcemy mieć stały kontakt z nią, być blisko. Chcemy aby ta osoba była najszczęśliwsza na całym świecie, chcemy ją tylko dla siebie. Wiele osób myli też zakochanie z zauroczeniem. Niektórzy myślą, że po paru dniach znajomości już kochają daną osobę, to błąd. Na to potrzeba na prawdę wiele czasu i dogłębnego poznania drugiej osoby. Wracając- Zakochanie jest wtedy gdy cenimy osobę za to jaka jest, jest dla nas najpiękniejsza i najlepsza pod względem charakteru.

No, wszystko pięknie.. ale co to jest w takim razie ta cała MIŁOŚĆ?
Otóż miłość nie jest to żadne uczucie. Miłość to oddanie się drugiej osobie. W miłości nie jest dla nas ważne kto jaki jest, najważniejsze jest dla nas, by zawsze pomóc danej osobie. Nie jest dla nas ważne czy ta osoba jest z kimś w związku, bo my chcemy dla niej jak najlepiej. Jest to silna więź międzyludzka. Dla wielu osób miłość jest uważana za sens życia, bez której nie możemy zaznać pełni szczęścia.

Krótko mówiąc zakochanie nie ma nic wspólnego z prawdziwą miłością. W zakochaniu występuje egoizm, który jest przecież zaprzeczeniem miłości. Egoizm ten polega na tym, że chcemy mieć tą osobę blisko, bo dobrze się przy niej czujemy. Zakochanie jednak nie jest takie złe. Prowadzi ono przecież do rozwinięcia się z niego wielkiej i prawdziwej miłości.

Tak więc proszę Was. Nie mylcie tych dwóch pojęć. Dla niektórych może to wszystko jedno, ale jednak trzeba znać granicę pomiędzy obydwoma.

niedziela, 1 grudnia 2013

Wstęp


Cześć.


Pierwszy mój post na blogu chciałem potraktować jako przywitanie się z Wami oraz przedstawienie się.
Większość osób, która trafiła na tego bloga raczej mnie kojarzy, ale pewnie są też osoby, które mnie nie znają:)
Tak więc- nazywam się Krystian. Jestem z Warszawy.
Założyłem bloga w celu podzielenia się moją opinią z Wami. Jak to wszystko wygląda z mojej perspektywy i co tak na prawdę otacza nas na co dzień. Wszystkie pomysły dotyczące kolejnych wpisów kierujcie do mnie na facebook'u lub ask'u :) Linki macie podane z lewej strony, tak więc nie musicie nic szukać. Mam nadzieję, że moje wpisy zachęcą was do częstego odwiedzania mojego bloga. 


Dziękuję za pomoc w moim blogu leila-leillla.blogspot.com

KLIK